Dziś blog wspiera:

środa, 20 kwietnia 2016

Max-kolanko

Kolano zajmuje centralną część pornojaźni prawaka w ogóle, a PiSowca w szczególności. Już młody człowiek przechodzi przeszkolenie na prawaka, zlizując śmietankę z kolana księdzu, a im dalej, tym kolanistyczności więcej. Są w Europie państwa mające przeszłość kolonialną, ale tylko Polska ma przyszłość kolanialną. Kolosalną.

W znanym i lubianym cyklu dla młodzieży dorastającej oraz ubogiej duchem ludności zagrodowej „Nieukodetektor” napisałam niedawno o popularnym szczególnie wśród prawaków memie „strzelania sobie w kolano” (http://haase.blox.pl/2016/03/Nieukodetektor-1-Strzal-w-kolano.html). Najnowszy występ pana prezydenta D. z okazji rocznicy powstania w getcie skłonił mnie do dogłębniejszej analizy kolanizmu w polityce.
Zrzut_ekranu_20160419_o_17.40.33
Lizanie kolan księdu to domena młodszych. W starszym wieku prawak, jeśli umie złożyć dwa zdania do kupy, publikuje w necie treści o tym, że ktoś sobie strzelił w kolano (w miarę możliwości są to naturalni wrogowie prawaka, o których strzaskanych kolanach może prawak w swej mściwie mafijnej wyobraźni fantazjować).
Dowodem na zwycięstwo moralne prawaka jest deklaracja, że prawak wstaje z kolan i generalnie całemu krajowi kolana uwalnia od tego klęczenia (przed kim?), stąd dzięki PiS z kolan wstaje cała Polska (a lewacy zgryźliwie dodają, że niekoniecznie od razu przy tym musi się publicznie jebnąć w łeb).
Pan Duda na przykład pół roku temu wstał z kolan (ale czyich) i zrobił sobie pozowaną fotkę z obiema Obamami, tą i tym, i jak sobie ją robił, to wszyscy traktowali to jak, no cóż, normalną fotkę, każdy prezydent świata taką ma, poza tym pojebem z Korei Północnej. Pół roku wstawania z kolan i przed kolejną wizytą Dudy w USA wszyscy się zastanawiali, czy tym razem Obama się będzie zasłaniać gazetą, aż biedny Szczerski musiał się nakłamać, jakie to owocne rozmowy w drodze od schodów do jadalni Duda z Obamą przeprowadził (już nie na kolanach).
Zrzut_ekranu_20160419_o_18.18.43
Pozycja kolanistyczna ma dla miłośników prawej strony silne konotacje erotyczne, bo, jak mówił pewien gorliwie broniony przez prawdziwych patriotów ksiądz z Tylawy, "każdemu zdrowemu mężczyźni staje, kiedy bierze dziecko na kolana".
Pani profesor socjologii Jadwiga Staniszkis, przez długi czas piewczyni godnościowej narracji PiSowców, która miała okazję tak blisko współpracować z Kaczyńskim, by móc mu zajrzeć w duszę, zobaczyła tam specyficzny obrazek z interesującej nas kategorii. Oto, twierdzi pani S., „Kaczyński chce widzieć wszystkich na kolanach”. Nie bardzo wiemy, czy chodzi o to, że Hände hoch, czy o jakieś inne delicje, w każdym razie wg pani S. w duszy pana K. kolana grają aż miło.
Zrzut_ekranu_20160419_o_17.43.35
Może się w tym kryć jakaś prawda, bo przecież aktualny prezes TVP Kurski dokładnie takie same rzeczy opowiadał po wypi… odejściu z PiS i pierwszych rozmowach przez powrotem. „- Kompromis, jaki nam zaproponowano, polegał na tym, że mielibyśmy paść na kolana, wyrzec się swoich reformatorskich zmian i błagać o litość... - tak Jacek Kurski komentował propozycję prezesa Kaczyńskiego, jaką dostali oprócz niego europosłowie PiS Zbigniew Ziobro i Tadeusz Cymański. - Propozycja takiego kompromisu jest upokarzająca dla całej partii i samego Jarosława Kaczyńskiego - dodał.” (http://wiadomosci.wp.pl/kat,124756,title,Kurski-mielibysmy-pasc-na-kolana-i-blagac-o-litosc,wid,13956579,wiadomosc.html ).
Zrzut_ekranu_20160419_o_18.08.46
No, ale widzisz, Jacku, padłeś na kolana i dostałeś superfuchę, może warto było się trochę popochylać, jak ci prezes zalecał?
O swoich wyobrażeniach natury sadomaso wypowiadają się też publicyści prawicowi, np. pan Semka twierdzi, że niejaki Trybunał K. i jego zwolennicy "chcą rzucić PiS na kolana”, czego dowodem jest domaganie się przestrzegania prawa. Rozumiem, że dla pana Semki klęczenie kojarzy się z czymś okropnym, a myśl o koniecznym później wstawaniu z kolan może być nawet bolesna.
Zrzut_ekranu_20160419_o_18.06.56
Oczywiście byłabym daleko od prawdy, gdybym utrzymywała, że tylko PiSowi śnią się społeczne kolana, ale jednak w głowach tej formacji duchowej one dominują. Jeśli pan Czarzasty mówi, że „dosyć kajania się i klęczenia, bo już mnie kolana bolą”, to tylko z pozoru wiemy, że to wypowiedź przedstawiciela lewicy - ale przecież pan Czarzasty i jego partia mają z lewicą tyle wspólnego, co zamek Yeti z zamkiem w Malborku, bo mentalnie, obyczajowo, towarzysko jest to przedstawiciel takiej samej reakcyjnej prawicy, jak rządząca junta.
Zrzut_ekranu_20160419_o_17.41.26
Pan Nowak z PO (tak, ten miłośnik zegarków) 9 lat temu o rzucanie na kolana oskarżał PiS w stosunku do swoich koalicjantów. „LPR i Samoobrona zostały "powalone na kolana" przez PiS - formację, której naturą - mówił Nowak - jest "upokarzanie ludzi". Platforma wroga kolanizmowi w warstwie deklaratywnej, w rzeczywistości ochoczo przygotowuje się do przejścia do POPiSowskiej kolanistycznej Canossy. Przykłady dała swego czasu Gilowska, ale też Gowin (to ten facet, co wypowiada się na temat swojego libido i nadal jest jakimś tam ministrem), a dzisiejsze działania tego tam ich głównego platformerskiego kacyka chyba zmierzają do zaprowadzenia całej Platformy na kolana do PiS w zamian za jakieś okrawki.
(Może PiS w sumie w tej chwili wstaje z kolan, na które się sam rzucił sromotnie obalając swój własny rząd w 2007? - taka myśl nagła na marginesie).
Władysław Kosiniak-Kamysz, lider partii będącej takim agrarnym miniPiSkiem, jak tam ona się nazywała, a, już nieważne, rok temu mówił: "W 2006 r. nie ulegliśmy pokusie koalicji z PiS. Nikomu się na kolana nie wpychamy”. Bardzo dobrze, bo, jak wiemy z zeznań tego księdza z Tylawy, PiS w takiej sytuacji, z małą partyjką na kolanach, mógłby doznać niepotrzebnej ekscytacji (czego doświadczyły w swoim czasie wspomniane wyżej LPR i Samoobrona).
Przełomowym dla próby zrozumienia sprawy może być tekst ze strony internetowej e-Koło, donoszący, że „Większość kolan zagłosuje na PiS”. Mamy więc dwustronną zależność, nie tylko fascynacji PiSowców kolanami, ale i kolan PiSowcami, i to może tłumaczyć tę narrację (http://www.e-kolo.pl/news.php?id=6158).
Zrzut_ekranu_20160419_o_17.59.41
Oczywiście strzelanie w kolana jest nieustającą ekscytacją prawej strony, czego jednym z ostatnich wyrazów jest publikacja „Polski Niepodległej” pt. „Postrzelone kolana PiS. Szef MSZ powinien z hukiem wylecieć ze stanowiska” (pozwólcie, że nie streszczę, bo przecież już po tytule wiadomo, o co i o kogo chodzi).
A tymczasem przecież można padać na kolana po męsku! Można! Tylko trzeba chcieć i zabrać się za to profesjonalnie. Na męskie padanie na kolana zapraszała swego czasu diecezja sosnowiecka kościoła r-k. „PAŚĆ NA KOLANA PO MĘSKU Oto coś TYLKO dla prawdziwych mężczyzn! Zapraszamy na noc "Stawania w wyłomie". Słowa te, inspirowane Księgą Ezechiela "I szukałem wśród nich męża, który by wystawił mur i stanął w wylomie przede Mną, by bronił tej ziemi..." [Ez 22,30], mają nas dopingować do tego, by tej nocy stanąć przed Panem i naszym słuchaniem słowa i modlitwą walczyć przed Nim o naszą świętość, o nasze rodziny, naszą diecezję i nasz kraj.”
Nie jest bardzo dla mnie jasne, czy padanie na kolanach będzie stawaniem w wyłomie, czy może stawanie w wyłomie kończy się padaniem na kolana, ale na pewno prawdziwych mężczyzn może kręcić towarzyszący padaniu ze stawaniem obrazek:


Zrzut_ekranu_20160419_o_18.14.49