Dziś blog wspiera:

wtorek, 12 stycznia 2016

Powtórne zabicie Pileckiego czyli o nawróceniu pisowskich komuchów




Jeden ze sklepików nazifanowskich w internecie ma w swojej ofercie koszulkę z Pileckim (nie jest to wzór ekskluzywny, Pileckim gęby sobie wyciera wiele naziolskich fanszopów). Lansowany przez nich bohater polskiego podziemia stawiany jest a wzór młodzieży i przeciwstawiany, no, właśnie, komu? Wygląda na to, że załatwili go ci, których dziś nasi rodzimi naziole popierają.

Wtręt historyczny, za Wikipedią:

Witold Pileckips. „Witold”, „Druh”; (...) (ur. 13 maja 1901 w Ołońcu, zm. 25 maja 1948 w Warszawie) – rotmistrz kawalerii Wojska Polskiego, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej, żołnierz Armii Krajowej, więzień i organizator ruchu oporu w KL Auschwitz. Autor raportów o Holokauście, tzw. Raportów Pileckiego. Oskarżony i skazany przez władze komunistycznePolski Ludowej na karę śmierci, stracony w 1948. Unieważnienie wyroku nastąpiło w 1990. Pośmiertnie, w 2006 otrzymał Order Orła Białego, a w 2013 został awansowany do stopnia pułkownika.
Jak komuś trzeba więcej, to polecam Wiki.
Ten szczytny życiorys nie mógł ujść uwadze wzmożonych moralnie manipulatorów. Co prawda, jak by się tak przyjrzeć, to po grzyba ten Pilecki pisał jakieś raporty o Holokauście, jakby Niemcy dokończyli to, co robili w Auschwitz, to by dziś dzielni polscy naziole nie musieli kukieł Żydów palić albo narzekać na finansowanie opozycji przez żydowskie bankierstwo (panie Kukiz, serdeczne sieg heil przy tej okazji). No, ale Armia Krajowa, zabity przez komuchów, czyli fajny, nasz chłop, na koszulkę go i wyceniamy na cztery dycholce z kawałkiem.Zrzut_ekranu_20160111_o_22.14.17Nazisklepiki mają takich produktów więcej, poza apelowaniem do patriotyzmu odwołują się do dumy narodowej, husarskiej tradycji, wiary oćcuf, itede, co tam tylko sen takiego chłopaczka i dzieweczki jest w stanie uczynić mokrym.

(Nawet kiedyś wdałam się z takim debilem w dyskusję. Używa na fejsie ksywy po psychopatycznym mordercy dzieci, ale bardzo jest niezadowolony, kiedy mu się to przy ludziach wypomini, bo jego Andżela potem pyta, Fredek, o co chodzi z tym mordowaniem dzieci, i on czuje jakiś wewnętrzny wkurw, bo przecież do tej pory nikt się nie przyjebywał do Frediego Kurgera, a teraz jakieś wielkie halo. No więc debil miał skrzydła husarskie napakowane na fejsie, te różne szable krzywe, i ja go spytałam, czy on sobie zdaje sprawę, że tęskni do tej "Wielkiej Polski", w której tych "prawdziwych Polakuf" było góra 20%, a to, co czyniło ją wielką, było współistnienie z Ukraińcami, Żmudzinami, Rusinami, Ormianami, Litwinami, Żydami, Kurlandią, Prusami, Niemcami, Tatarami, Mołdawianami, i wszystkimi tymi nacjami, które tworzyły Rzeczpospolitą. Ja mu to piszę, a jemu na mózgu pojawia się z wolna jedna fałda przebijająca na to niskie czoło, a na ryju wykwita słowo "hy?" Że ossohozi? Polska była z jakimiś Żydkami i Ruskami? WIELKAPOLSKAKATOLICKA, ty kurwo.)

No, ale z pobieżnego opisu przeciętnego klienta takiego biznesu wracajmy do sklepiku - cóż my tu możemy znaleźć poza Pileckim?

Zrzut_ekranu_20160111_o_22.16.52
No więc sami widzicie: Wielka Polska, Polska Walcząca, Narodowe Siły Zbrojne, brandzlu brandzlu, prysku prysku. To tylko jedna z ponad 200 stron z ofertą, jest tam tego naprawdę dużo, polscy żołnierze, husarze, ułani, bohaterowie, czyli cała ta sfera symboliczna, którą naziole uważają za swoją.

(Ale, Seba, że ten Pilecki ten żydowski raport napisał, to chyba jakaś ściema, bo jak nie, to trochę chujnia, dzwoń do Sylwka, niech coś pogugla).

No dobrze.

Z tej samej krynicy patriotyzmu pije pochodzący z Krynicy minister sprawiedliwości w rządzie pisowskim, niejaki Ziobro. Jak chce dopierdolić unijnym politykom, których nazwiska wydają mu się niemieckie, to powołuje się na swojego dziadka, jakoby oficera AK. Akurat Frans Timmermans, do którego się przyjebuje, jest Holendrem (którego rodzinę w Bredzie wyzwalali Polacy, więc miał do Polski sentyment), ale xuy, kompatrioci i tak się nie kapną, niech ma.

zbigniewziobro_20890323
(Tu zagadka, czemu Ziobro powołuje się akurat na dziadzia, a nie na tatusia, członka PZPR i dyrektora uzdrowiska w PRL, czyli klasycznego nomenklaturowego komucha; no mógłby za takiego przodka dostać od patriotów w koszulkach z Pileckim wpierdol na ulicy).
No nic, idźmy dalej. Tenże Ziobro, miłośnik AK, równocześnie jest wielkim admiratorem niejakiego Kryże Andrzeja. Za poprzednich rządów i poprzedniego zasiadania przez Ziobrę na stolcu ministra sprawiedliwości Andrzej Kryże został jego zastępcą (w rządzie Marcinkiewicza i kolejnym, Kaczyńskiego, więc nie żeby nie zatwierdził go kolejny AKowski patriota Kaczor).
Ziobro z Kryże się prowadzał publicznie, na przykład tak:

z4559053QAndrzejKryzeiZbigniewZiobroZwróćcie uwagę na ten wzrok Ziobry, który patrzy na Kryże jak cocker-spaniel na swojego pana, z uwagą i oddaniem. Jak się Ziobrze nie udało Kryżego wsadzić następnie do Sądu Apelacyjnego, to umościł go na dożywotniej synekurze prokuratora w Prokuraturze Krajowej.
Andrzej Kryże tymczasem jest byłym komunistycznym sędzią z PZPR, który wsadzał do więzienia ludzi za demonstrowanie przeciwko ustrojowi komunistycznemu i za demokracją. Wsadził m.in. Bronisława Komorowskiego za organizowanie obchodów Święta Niepodległości w 1979 (ale ma tych osiągnięć więcej). Komorowski robił w 1979 na ulicy to, co dzisiejsi nazi-patrioci od koszulek - tylko, że oni wyzywają go od "komoruskiego", a noszenie tych kolszulek gówno kogo obchodzi, tymczasem Komorowski demonstrował za Niepodległą Polską i za to Kryże posłał go do pierdla.
Ponieważ jednak Ziobro powołuje się na swoje genetycznie patriotyczne pochodzenie od dziadka AKowca (całkiem, jak jego patron Kaczyński, którego tatuś AKowiec zrobił w PRL błyskotliwą karierę), nie od rzeczy będzie przyjrzeć się pochodzeniu genetycznego patrioty Kryżego. Otóż ojcem pana Kryże, komuszego sędziego i pupila Ziobry, jest, a jakżeby inaczej, pan sędzia Roman Kryże, także komunistyczny aparatczyk.
"Sędzia Kryże - będą krzyże", mówili sądzeni przez niego działacze podziemia, i mieli powody. Wiecie, dlaczego?
Tak wyglądał Witold Pilecki, bohater AK i idol nazi-patriotów koszulkowych, kiedy trafił do Auschwitz za nazistów:pileckiauschwitzJak widać, wygląda dosyć dziarsko, ma pełną twarz, można nawet przypuścić, że na drugim zdjęciu lekko się uśmiecha. Uciekł z Auschwitz, walczył, odznaczył się, aż wpadł w ręce komunistycznej bezpieki i... sędziego Kryże. Po przesłuchaniach u komunistów wyglądał tak:z114"Będąc w składzie Najwyższego Sądu Wojskowego zatwierdził m.in. karę śmierci wobec Stefana Ignaszka, majora Tadeusza Pleśniaka. W procesie sądowym rotmistrza Witolda Pileckiego zatwierdził 3 wyroki śmierci wydane przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie na rotmistrza i jego współpracowników", czytamy o sędzim Kryże na tej stronie (a jest ona naprawdę daleeeeka od "lewicowej" wizji świata).
(Niech no se przypomnę, kto to lansuje teorię o "resortowych dzieciach"? Lis? Żakowski? He, he.)
No więc podsumujmy - miłośnicy narodowej tradycji i Pileckiego, jako zawzięci wrogowie "komuny", popierają PiSowców i rząd, w którym zasiada Zbigniew Ziobro, protektor Andrzeja Kryże, syna Romana Kryże. Gdyby miłośnicy tych patriotycznych koszulek założyli je za czasów pana Romana, dostaliby kulę w tył głowy i wylądowaliby w piachu gdzieś pod lasem. Gdyby je założyli za czasów sukcesów partyjnych pana Andrzeja, dostaliby od 3 miesięcy do roku gdzieś we Wronkach i by robili za męskie dziwki dla kryminalnych - czyli nie tak źle, bo wszak już teraz to robią, jak trafią za amfę do pierdla.
Kulę w łeb zarobiłby od starszego Kryże także dziadek Ziobry oraz ojciec Kaczyńskiego, choć, w sumie, ten ostatni jakoś wyjątkowo dobrze się zaaklimatyzował w komunie, mieszkanko w willi na Żoliborzu nawet dostał w czasach, kiedy jego koledzy dostawali kulę w potylicę, więc może ta komuna nie była taka zła? No mniejsza już o Rajmunda, ale popatrzmy na ludzi "dobrej zmiany" w mediach: 20151026_1445970621Krzysztof Czabański, poseł PiS, sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury, były komuch i członek PZPR w latach 1967-1980. Wikipedia dodaje smakowity kawałek: "W 1993 wraz z Jarosławem Kaczyńskim i Sławomirem Siwkiem został oskarżony o działanie na szkodę wspólnie zakładanej Fundacji Prasową „Solidarność” poprzez rzekomo nielegalne finansowanie z jej źródeł Porozumienia Centrum. Pierwszy proces zakończył się wyrokiem uniewinniającym, po skierowaniu sprawy do ponownego rozpoznania w 2000 postępowanie zostało prawomocnie umorzone.maxresdefault4Jerzy Targalski, członek PZPR w latach 70., syn komunistycznego aparatczyka i wykładowcy marksizmu, heh, także Jerzego Targalskiego. Za poprzednich rządów kaczystowskich wiceprezes Polskiego Radia, gdzie zasłynął manierami i podejściem do pracowników - niewątpliwie za moment się odnajdzie w nowym rozdaniu. Mogłby z Kryżem młodszym na koloniach dla potomstwa pracowników aparatu PZPR bywać w młodości.
Ciekawym przypadkiem jest Marcin Wolski, prawy i sprawiedliwy oraz niepokorny publicysta, w latach 70. członek PZPR, a nawet I sekretarz Podstawowej Organizacji Partyjnej w radiowej Trójce w 1981, który doskonale się odnalazł wśród patriotycznie wzmożnych publicystów i który za poprzedniego rządu kaczystowskiego był dyrektorem PR I Polskiego Radia. 052a0687ca2a65e6f825bfcb24f42d21Praca w Trójce za czasów komunistycznej kariery Wolskiemu nie przeszkadza w ocenianiu innnych - parę dni temu nazwał Jurka Owsiaka "ludzką glistą". Jest niezwykle płodnym pisarzem, w zasadzie komplet jego dzieł można nabyć w Dedalusie za niewygórowane ceny, od 7 do 12 PLN, bo w normalych cenach słabo rotowały. Sądzę, że po przejęciu mediów publicznych za moment wypłynie gdzieś na intratnej posadzie, jako być może były komuch, ale komuch wierny pisowskiej jaczejce. Być może Czabański każe kupować jego książki do bibliotek i na nagrody w konkursach literackich dla młodzieży.
Wszyscy oni w zasadzie od narodowo wzmożonej młodzieży w patryjotycznych koszulkach powinni dostać wpierdol i zostać spuszczeni na śmietnik historii, jako przefarbowane komuchy. Ironia dziejów sprawia jednak, że to oni teraz, wraz z podobnymi sobie - bo przecież są ich w pisim obozie tysiące - będą szczuć to młode nazi-mięsko na nowych wrogów, byleby utrzymać się jak najdłużej w siodle. Trzydzieści, czterdzieści lat temu byli po stronie katów Pileckiego. Dziś frajerom wciskają koszulki z nim, po 44,90.
x